środa, 28 czerwca 2017

Podaj dalej z owocową nutką

Witam Was gorąco!
Kochane, dziś będzie krótko i zwięźle, bo upał nie zachęca do tkwienia przed komputerem. Otóż w marcu zapisałam się do zabawy „Podaj dalej” u Jadzi. Dostałam od niej pakę niesamowitych rozmiarów wypełnioną po brzegi wspaniałościami, których oglądanie i segregowanie zajęło mi z godzinę. Mam nadzieję, że udało mi się wszystko sfotografować; w każdym razie zapraszam do wspólnego oglądania.

Albumy Jadzi to prawdziwe majstersztyki…



Intrygujący notes, kartka – piramida i podwójny shaker.


I mnóstwo różnych różności i cudnych cudowności.  Już nawet co nieco użyłam.




Moje kochane, teraz kolej na mnie. Dwie pierwsze osoby, które wyrażą taką chęć w komentarzu, zostaną w przeciągu roku obdarowane przeze mnie papierowo – jarmarcznymi wytworami:)
A skąd owocowa nutka? Ano przez te upały jem głównie owoce. Na przykład poziomki z jogurtem naturalnym.


Pierogi z jagodami.


Albo malinki z jogurtem i ziarnami pszenicy w miodzie.


Żegnam się z Wami i zapraszam do zabawy. A teraz chyba jeszcze zaliczę wieczorny spacerek.

Pa, pa,

Gosia

niedziela, 25 czerwca 2017

Pożegnanie w kwiatach

Witajcie kochane!
Te kartki – trojaczki (choć różniące się nieco między sobą) powstały dla Karolinki, której parafia będzie żegnała aż trzech księży. Wykorzystałam foamiranowe kwiaty wygrane w candy u Marylki oraz drewniane dziesiątki różańca (pomysł rzucił mi się w oczy na jakimś blogu, niestety nie pamiętam gdzie; gdyby ktoś się orientował, to proszę dać mi znać w komentarzu, a zaraz podam źródło).
Edycja: Jak mogło mi umknąć, że zainspirowałam się tutaj: KLIK





Ponieważ kartki są ukwiecone, więc pierwszą z nich zgłaszam na wyzwanie Ilonki w KTM (jeszcze zdążyłam:)


Karolinko, mam nadzieję, że kartki się spodobają.

Pozdrawiam Was serdecznie,

Gosia

piątek, 23 czerwca 2017

Album retro, spotkanie i prezenty

Witajcie, moje kochane!

Zakończył się rok szkolny, mamy już lato, a tu wieje i leje. Nie szkodzi i tak się cieszę. Przecież nie można pozwolić, żeby taka czy inna pogoda wpływała na nasze postrzeganie świata, prawda?

Dziś pokażę Wam obiecany album i coś jeszcze. Album w stylu retro powstał z szarych kopert, w których zmieści się wiele zdjęć, pamiątek, zapisków. Tymczasem włożyłam tam retro karty.















Album zrobiłam dla Tiny i co więcej – wręczyłam go jej osobiście. Tak, tak, w środę miałam ogromną przyjemność spotkać się z Tinką i jej przesłodką córcią Lenką. To niesamowite, że widzi się kogoś po raz pierwszy i ma wrażenie, że zna się go od lat.

A takie cuda dostałam na pamiątkę naszego spotkania od Tiny:



Ale to nie wszystko, bo w międzyczasie przyszła przesyłka od Basi Wójcik. Kolejne tomiki poezji (obdzielam nimi rodzinę i znajomych), książka o błogosławionej Karolinie, tak bardzo mi bliskiej oraz pyszne słodkości. I słowa wyjątkowe, radujące serce.


A dziś przywędrowała przesyłka znad morza. Gosia znana jako Czarny Kot przysłała mi piękną kartkę, przydasie oraz nadmorskie pamiątki. I to tylko za to, że kiedyś narysowałam dla niej szablony składaczków, które rzuciły jej się w oczy na moim blogu.



Tinko, Basieńko, Małgoniu – dziękuję z całego serca. I Wam wszystkim jak zwykle dziękuję za Waszą obecność, wsparcie, miłe słowa. Przy okazji zapowiadam u siebie wkrótce zabawę „podaj dalej” (będą albumy:), tylko muszę najpierw obfotografować wieeeeeeeelką pakę, którą dostałam w ramach tej zabawy od Jadzi.

Deszcz właśnie przestał padać. Tak już jest, że po najgorszym deszczu zawsze wychodzi słońce. I za to między innymi kocham świat i życie.

Mocno Was ściskam i do następnego spotkania,

Gosia

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Kto jest najbardziej kreatywny?

Witajcie, moje kochane.

Wiem, że miałam pokazać album, ale proszę o chwilkę cierpliwości – osoba, dla której powstał, tu zagląda:) A ja nie mogę czekać i koniecznie muszę się z Wami podzielić dawką kreatywnego myślenia, które dziś zaserwował mi mój mały uczeń. Miał ułożyć taką oto układankę:


Kiedy zobaczyłam efekt, lekko zamarłam na widok motyla ze świńskim ryjkiem czy słońca z tarczą zegarową pośrodku.  Uznałam, że cały rok mojej pracy korekcyjno – kompensacyjnej przyniósł jakieś odwrotne efekty. Oczywiście poprosiłam o wyjaśnienie i oto czego się dowiedziałam.

„Słońce jest zegarem, bo pokazuje dzień i noc. Ten zegar się nigdy nie psuje”.


„Z żółwia się wszyscy śmiali, że jest powolny, a on by chciał latać jak biedronka”.


„Panda jest czarno – biała i piłka jest czarno – biała”.


„Lew biegł i biegł i biegł i zakręciło mu się w głowie. I nic nie upolował”.


„Świnka chce latać jak motyl, ale jest za ciężka. Ale ma marzenia”.


„Nie wolno deptać robaków i mrówek. Bo one mają uczucia”. (!)


„Żabka się za długo opalała”. Na moje pytanie „Gdzie?” padła odpowiedź „W solarium”:)


„To jest wesoły naleśnik na patelni” (no tak, teraz sama to dostrzegam).


Uwielbiam swoją pracę – właśnie dlatego.
A w następnym poście już na pewno album.

Buziaczki,

Gosia

Ps. Przepraszam za jakość zdjęć, ale robiłam komórką – weteranką.


czwartek, 15 czerwca 2017

Samochwała



Samochwała w kącie stała
i tak wciąż opowiadała:
miałam szczęście, moi mili,
wygrać candy u Maryli.
Kiedy paczkę otworzyłam,
pod sam sufit podskoczyłam,
bo dostałam czekoladę
(której sama dałam radę:),
foamiranowe kwiatki,
każdy z nich jak okaz rzadki
i kolczyki – frywolitki,
co upiększą pyszczek brzydki.





Tak, kochane, szczęściara ze mnie. A wierszyk powstał z inspiracji wuja Tarabuka, bo ostatnio dla odprężenia zanurzyłam się w „Przygodach Sindbada Żeglarza” Leśmiana. Co do ostatniej linijki, to nie jest aż tak źle, ale nie mogłam znaleźć rymu do frywolitki:)
Marylko, jeszcze raz Ci serdecznie dziękuję za piękny podarunek, a Was pozdrawiam cieplutko,
Gosia
Ps. W następnym poście pojawi się album, bo dawno żadnego nie było.

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Kwiaty, kwiaty, kwiaty

Witajcie, kochane!

Mocno ukwiecona kartka z rozśpiewanym ptaszkiem powstała na imieniny koleżanki z pracy, Halinki i teraz czeka grzecznie na 1 lipca.






Druga kartka dla Jadzi – ot tak, bez okazji, za to z Alicją z Krainy Czarów, jej ulubioną bohaterką. Po raz pierwszy wystąpiły tu motylki od Iwonki.






Ponieważ obie kartki są ukwiecone (zwłaszcza pierwsza), zgłaszam je na wyzwanie Ilonki w KTM.


Żeby zadośćuczynić tradycji pokazywania starych kartek, wrzucam kilka ukwieconych kartek z przeszłości.










To jeszcze nie koniec. Po raz czwarty zostałam nominowana do Liebster Award, tym razem przez Marzenkę. Żeby nie przedłużać, odpowiadam na pytania.


  1. Czy rękodzieło to dla Ciebie pasja, czy hobby? To moja wielka pasja i również hobby – bo to jemu poświęcam wszystkie wolne chwile. 
  2. Czy jesteś specjalistką w technice, w której tworzysz, czy ciągle się uczysz? Ciągle się uczę i pewnie uczyć się będę do końca życia. Nigdy nie nazwałabym się specjalistką. 
  3. Twój ulubiony  kolor i dlaczego? Niebieski – dobrze się w nim czuję, a jego obecność w otoczeniu uspokaja mnie i odpręża. Lubię też różowy i szary. 
  4. Gdybyś kiedyś znalazła się na bezludnej wyspie, to co byś ze sobą zabrała? Pismo Święte. 
  5. Czy mogłabyś nie tworzyć? Wydaje mi się, że nie. Ale gdyby sytuacja mnie do tego zmusiła, pewnie musiałabym jakoś się z tym zmierzyć. 
  6. Czy była kiedyś taka praca, z którą trudno było Ci się rozstać? Nie; połowa radości z tworzenia wynika dla mnie z faktu, że tworzę dla kogoś. 
  7. Twój blog powstał bo....? Bo chciałam być jedną z Was, a Jadzi i Danusi udało się przełamać moje obiekcje i pozwolić mi zrealizować to pragnienie. 
  8. Czy dzielisz się swoją pasją? Myślę, że tak – za pośrednictwem bloga. 
  9. Twój sposób na dobry humor? Rozmowa z kimś życzliwym, kontakt z przyrodą, książka. Generalnie dobry humor mnie rzadko opuszcza:) 
  10. Czy lubisz wyzwania? Tak, ale podchodzę do nich na luzie. Liczy się dla mnie dobra zabawa, a nie rywalizacja. 
  11. Najzabawniejsza rzecz jaką stworzyłaś lub najbardziej nietypowa? Gdy wspominam swoje pierwsze prace, jestem rozbawiona. Nietypowych też by się parę znalazło, np. kartka z okazji Dnia Ziemniaka:)
Marzenko, dziękuję Ci za nominację. Ja z kolei nominuję wszystkich, którzy zechcą odpowiedzieć na pytania postawione TUTAJ.

A na sam koniec pokażę Wam jeszcze przepiękną kartkę, którą wraz z cudownymi życzeniami dostałam od Ani – Pawanny. Ot tak, bez okazji. Aniu, dziękuję jeszcze raz!


Na dzisiaj to wszystko. Żegnam się z Wami, zostawiam ciepłe myśli i do następnego spotkania,
Gosia